Autor Wątek: olej na rajd - są jednak pewne wątpliwości  (Przeczytany 2738 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Berry

  • Newbie
  • *
  • Podziękowania: +0/-0
    • Zobacz profil
olej na rajd - są jednak pewne wątpliwości
« dnia: Kwiecień 22, 2013, 08:59:34 am »
Witam
Pytanie do teamu valvoline.
Posiadam Punto HGT 2000rok zalany olej ELF 10W40, autko ogólnie znane jest że panewka lubi się obrócić, autko ma przejechane 180tys.
Do mojego nissana zalewałem zawsze VR1 Racing, i uważałem jego właściwości za rewelacyjne, po rozgrzaniu czuć było lepszą dynamikę jazdy, a i temperaturę trzymał lepiej jak olej innej firmy.

I teraz macie pole do popisu, bo potrzebuje pomocy :)


Mam do wyboru MaxLife - Durablenda - VR1

Vr1 na pewno wytrzyma katorgę silnika i temperatury na wysokich obrotach które sięgają 7 tys obr.
Podobno jednak podnosi ciśnienie oleju, a to może wpływać niekoniecznie dobrze na owe panewki, no ale działa to też w drugą stronę bo VR1 zmniejsza tarcie...
Silnik też ma swoje przejechane, boję się też jakaś pukająca szklanka się odezwie...

MaxLife, stosuje praktycznie we wszystkich swoich samochodach obecnych i byłych od 4 lat, ale czy on nada się w lecie do upalania myślę z 5 razy w tym roku na torze? Jak z filmem olejowym- na ile jest wytrzymały, rozerwania prowadzi do uszkodzenia silnika?

Durablenda nie miałem i nie wiem co o nim myśleć?

Proszę o pomoc jaki olej i jakiej lepkości, o co najważniejsze liczę na jakieś szersze opisanie/wytłumaczenie waszej opinii.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 22, 2013, 09:11:46 am wysłana przez Berry »

Piotr Dziektarz

  • Newbie
  • *
  • Podziękowania: +0/-0
    • Zobacz profil
Odp: olej na rajd - są jednak pewne wątpliwości
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 18, 2018, 01:46:39 am »
Do takiego pojazdu dobrze jest zastosować olej 5W50 np. VR1 aby wytwozyć lepszy klin smarny na panewkach, proponuję nie płukać bo silnik może być nieźle zaszlamiony po Elfie 10W40 a zastosowanie 10W40 Maxlife może go łatwo rozszczelnić.