Z dniem 1.12.2014 strona valvolinepolska.pl zostaje zamknięta.

Zapraszamy na strony: valvoline.com oraz valvolineeurope.com

Szalone zawody dla zespołu Valvoline PUZ Drift Team w Kielcach


Szalone zawody dla zespołu Valvoline PUZ Drift Team w Kielcach
Po zawodach na torze Kielce w Miedzianej Górze, zespół Valvoline PUZ Drift Team zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji zespołowej N-Gine Driftingowych Mistrzostw Polski, a Grzesiek Hypki zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji indywidualnej. Jak wyglądały wyjątkowo emocjonujące zawody na torze Kielce? Zapraszamy do lektury komunikatu prasowego zespołu Valvoline PUZ Drift Team.


Bez wątpienia były to najbardziej gorące i emocjonujące zawody w tym sezonie. Osławiony tor w Miedzianej Górze pod Kielcami, z metalową bandą na wejściu w pierwszy łuk, to już legenda polskiego driftingu, dlatego do świętokrzyskiego jechaliśmy w świetnych nastrojach.

Zawody na torze Kielce były pierwszymi, na których pokazaliśmy się na pętli wszystkimi pięcioma samochodami zespołu. Oprócz znanych już doskonale kibicom E30, wciąż nowej Ewie, po raz pierwszy od zawodów SSSDC w Bemowie, na torze pojawił się Małpowóż. Komplet w parku maszyn dobrze nastrajał nas już przed zawodami.

Zawody rozpoczęliśmy od bardzo dobrych występów w kwalifikacjach. Te były specyficzne ponieważ na torze stawiło się tylko 27 zawodników Dzięki zmienionej formule kwalifikacji, Marcin Mospinek i Grzesiek Hypki już w piątek zapewnili sobie występy w TOP16. W pierwszej części zawodów Ewę testował nieustraszony Marcin Skwierczyński, zaś za sterami słabszego silnikowo Szczura wjeżdżał się Forrest, dla którego była to pierwsza wizyta na tym torze.

Niestety trapiły nas liczne, choć drobne, kłopoty techniczne. Najbardziej uderzyły one w Małpę, któremu w praktycznie wygranej batalii o TOP16, w połowie drugiego przejazdu, stopiła się linka pedału gazu. To skutecznie unieruchomiło Ewę, a Marcin musiał swoje ostatnie przejazdy jechać Szczurem. Nasze zastępcze auto nie pojeździło jednak długo, Darek Fabisiak już kilka minut później dość mocno pocałował bandę.

Zawody na najbardziej szalone wejście przy wspominanej bandzie wygrał nie kto inny jak Grzesiek Hypki, potwierdzając, że zawodnicy Valvoline PUZ Drift Team nie boją się żadnych wyzwań. Niestety czwarte miejsce w zawodach Mospina i moje szóste to nie to, czego oczekiwaliśmy. Angielscy sędziowie bardziej punktowali prędkość przejazdu niż kąty wychylenia i szeroko pojęte show, dzięki czemu jadąc małym kątem, można było łatwo wygrać z autami jadącymi w pełnym poślizgu. Nasze samochody ustawione były bardziej na jazdę dużymi kątami, co zresztą widać było na torze. Niestety przez taki system oceniania musieliśmy uznać wyższość konkurencji – mówił Grzesiek po zawodach, który dzięki równej jeździe po zawodach w Kielcach wskoczył na trzecie miejsce w klasyfikacji indywidualnej N-Gine DMP.

Tor w Miedzianej Górze zebrał w zespole spore żniwo, jeśli chodzi o klosze tylnych lamp i zderzaki. Wszystkie teamowe BMW solidarnie pożegnały się z tylnymi lewymi światłami oraz oklejeniem w tych miejscach. To oznacza tylko jedno – każdy z zawodników, musnął w tym roku bandę w Kielcach przy prędkościach przekraczających 170km/h. Tradycji stało się zadość, mieliśmy dużo zabawy, a przy tym po dwóch rundach w kwalifikacji zespołowej N-Gine DMP zespół Valvoline PUZ Drift Team zajmuje wysokie, drugie miejsce.

Zespół prasowy Valvoline PUZ Drift Team


Opublikowano: 06-06-2011r.
« wstecz