Z dniem 1.12.2014 strona valvolinepolska.pl zostaje zamknięta.

Zapraszamy na strony: valvoline.com oraz valvolineeurope.com

Valvoline PUZ Drift Team po I rundzie SSSuper Drift Cup


Valvoline PUZ Drift Team po I rundzie SSSuper Drift Cup
Zapraszamy do zapoznania się z krótką relacją zespołu prasowego Valvoline PUZ Drift Team, po pierwszych w sezonie 2011, bardzo udanych zawodach driftingowych, na warszawskim lotnisku Bemowo. Marcin Mospinek, zawodnik sponsorowanego przez markę Valvoline zespołu, zajął w stolicy wysokie drugie miejsce!



Zawody na warszawskim Bemowie dla zespołu Valvoline PUZ Drift Team zaczęły się kilkadziesiąt godzin przed przybyciem do stolicy. „Sportowe” zmagania rozpoczęli nasi mechanicy, którzy nową broń Grześka Hypkiego (E30 „Balbina”) poskładali w całość w kilkanaście godzin! Ostatnie prace przy samochodzie odbywały się jeszcze w sobotni poranek, na placu przed podtoruńskim warsztatem firmy Power Ultimate Zone.

Pierwsze w tym roku zawody to nie tylko nowy samochód Grzegorza. Na Bemowie pojawiła się kolejna nowa kobieta w zespole - „Renata”, czyli ciężarówka hotelowo-serwisowa marki Renault. Wygląd oraz możliwości samochodu, zrobiły duże wrażenie nie tylko na kibicach, ale również na znajomych drifterach. Zespół otrzymał również zupełnie nowy ubiór, którego sponsorem był sklep www.RallyShop.pl.

Niestety, kłopoty z nowym samochodem Darka Fabisiaka nie pozwoliły przywieźć zespołowi czwartego samochodu, czego efektem było niezaliczenie przez Forresta Driver Search i zakończenie zmagań już w sobotnie przedpołudnie.

Delikatnie zmodyfikowana trasa, w stosunku do roku ubiegłego, bardzo przypadła do gustu Marcinowi Mospinkowi, który już po pierwszych treningach bardzo pochlebnie wypowiadał się na jej temat. Podobne odczucia mieli również Marcin Skierwczyński oraz Grzesiek Hypki, który pierwszy raz wsiadł do Balbiny około godziny jedenastej w sobotę. Nie przeszkodziło mu to jednak w zaliczaniu kolejnych, bardzo udanych przejazdów.

Kwalifikacje to przebiegły dla zespołu przede wszystkim pod znakiem awarii sprzęgła Mospina, który zaliczył tylko jeden pełny przejazd. Nie przeszkodziło mu to jednak w zajęciu trzeciego miejsca. Małpa oraz Grzesiek również zakwalifikowali się do TOP 32, a to zwiastowało arcyciekawe zawody.

Po nocy, spędzonej przez mechaników w jednym z warszawskich warsztatów, gdzie od późnego wieczora w sobotę, aż do niedzielnego poranka usuwano awarię w BMW E30 Mospinka, cała trójka stawiła się na finałach PROFI TOP 32. Niestety pierwszy z rywalizacji odpadł Marcin Skwierczyński, już po dwóch przejazdach w pierwszej parze. Podobny los spotkał Hypkiego, który po pierwszym przejeździe w parze z Jańczakiem zanotował defekt chłodnicy. Ta została wymieniona na nową, jednak w ostatecznym rozrachunku (po aż czterech przejazdach) odpadł z rywalizacji.

Na placu boju pozostał Marcin Mospinek, który bez większych problemów wpinał się po pucharowej drabince. W półfinale zaliczył on genialny pojedynek ze znanym prezenterem TVN Trubo, Krzysztofem Terejem. Mospin przeszedł do finału, gdzie czekała go potyczka z Piotrkiem Jankowskim. Niestety Marcin przegrał o włos i zadowolić musiał się drugim miejscem.

Z Bemowa wracaliśmy w świetnych nastrojach, bogatsi o kolejny puchar. Mamy nadzieję, że kolejne zawody w Lublinie zgromadzą podobną liczbę wspaniałych fanów, a nam uda się przynajmniej powtórzyć wynik ze stolicy.



Opublikowano: 30-04-2011r.
« wstecz