Z dniem 1.12.2014 strona valvolinepolska.pl zostaje zamknięta.

Zapraszamy na strony: valvoline.com oraz valvolineeurope.com

Trzy sukcesy Valvoline PUZ Drift Team


Trzy sukcesy Valvoline PUZ Drift Team
W ostatni weekend zakończony został drugi sezon cyklu SSSuper Drift Cup. Z finałowej rundy, która odbyła się na lotnisku w Białej Podlaskiej, zespół Valvoline PUZ Drift Team wyjechał z trzema dużymi sukcesami. Wygrana Grześka Hypkiego w zawodach, tytuł wicemistrza cyklu dla Marcina Mospinka i pierwsze miejsce w klasyfikacji zespołowej całego sezonu to świetny prognostyk przed finałową rundą N-Gine DMP. Jak przebiegały zawody? Zapraszamy do lektury komunikatu prasowego.


Finałowa runda SSSuper Drift Cup w Białej Podlaskiej była dla zespołu Valvoline PUZ Drift Team bardzo udana. Ciekawa konfiguracja trasy, dobrze przygotowane samochody, które nie sprawiały problemów i wspaniała publiczność, sprawiły, że wyniki przyszły same.



Od początku zawodów świetnie spisywała się Balbina, za której sterami tradycyjnie zasiadł Grzesiek Hypki. Prędkość, kąty oraz ilość dymu jaką wytwarzała E30 Grzegorza była zaskakująca. Równie dobrze spisywał się Marcin Mospinek, który idealnie naśladował linię Hypkiego. Małpa w odbudowanym E46 próbował wjeździć się ponownie w swój samochód i trasę. Ciekawostką pierwszego dnia zawodów był fakt, że za sterami Szczura 2.0 zasiadł sam PUZ, który przypomniał o swoich umiejętnościach zgromadzonej publiczności.



Zgodnie z przewidywaniami, kwalifikacje do niedzielnych zawodów wygrał Grzegorz Hypki. Jego bezkompromisowa jazda wzbudziła duży podziw u sędziów, którzy jego najlepszy przejazd ocenili na 95 ze 100 możliwych punktów. Ilość dymu jaką wygenerował Grzesiek podczas najlepszej próby sprawiła, że na kilka chwil wstrzymano zawody. Gęsta mgła spowiła całą, półtorakilometrową trasę zawodów i trzeba było poczekać, aż opadnie. Mospin w kwalifikacjach zajął piąte, a Marcin Skwierczyński czternaste miejsce.



Niedzielne zawody rozpoczęły się od pozytywnej informacji dla Grzegorza. Ze względu na brak trzydziestego drugiego zawodnika, zawody zacząć on miał od TOP16. Niestety już w TOP32 odpadł Małpa. Moje auto łapało od początku tego weekendu takie kąty, że sam byłem pod wielkim wrażeniem. Widocznie dachowanie w Karpaczu przysłużyło się mojej E46 <śmiech>. Auto przekładało się bardzo agresywnie z boku na bok. Niestety w pierwszej parze nie zdążyłem odkręcić kierownicy i zaliczyłem spina – relacjonował na gorąco Marcin Skwierczyński.



Marcin Mospinek odpadł po odprostowaniu w TOP8, w parze z Piotrem Jankowskim. W drugim biegu, na drugiej nawrotce miałem mały defekt sprzęgła, które po prostu się ślizgnęło i przez to mnie wyprostowało – mówił Mospin po zawodach. Szkoda bo po udanych kwalifikacjach miałem ochotę przynajmniej na półfinały.



Honoru Valvoline PUZ Drift Team bronił Grzesiek Hypki, który dotarł do finału. W pojedynku o pierwsze miejsce miał się on spotkać z Dawidem Karkosikiem. Była to świetna okazja na rewanż za wspaniały finał w Sosnowcu, w którym musiałem uznać wyższość Dawida. Wiedząc, że obydwaj pojedziemy na 110%, zapowiadał się świetny pojedynek, do którego przystąpiłem bardzo zmotywowany – wspominał Grzesiek.



Ostatecznie Grzesiek zrewanżował się w pięknej, sportowej walce Dawidowi. Po pierwszym remisowym przejeździe, w którym to Hypki prowadził, w drugim zawodnik Valvoline PUZ Drift Team nie pozwolił rywalowi odjechać i cały czas trzymał go na bliski dystans. Zaowocowało to uznaniem sędziów, którzy zapunktowali 6:4 dla Grzegorza.



Dzięki zwyciestwu Hypkiego w Białej Podlaskiej Valvoline PUZ Drift Team mógł świętować trzy sukcesy. Oprócz triumfu Grzegorza, zespół cieszył się z tytuły wicemistrza cyklu SSSuper Drift Cup wywalczonego przez Marcina Mospinka oraz z wygranej w klasyfikacji zepołowej całej serii.


Opublikowano: 20-09-2011r.
« wstecz